14 Sty

W UPROSZCZONYM UJĘCIU

Nie, nie wystarczy, jeszcze bowiem nie­zbędne jest uwzględnienie przyczyn znamiennego faktu, że w da­nym czasie wielu uczonych zajmowało się (i nadal zajmuje się) w gruncie rzeczy jednakowymi problemami i próbuje je „roz­gryźć”.Czy w grę wchodzi tu metoda czy tzw. „owczy pęd”? W pewnej mierze zapewne tak, ale przyczyna właściwa tego zjawiska leży gdzie indziej. Gdzie? Nasuwa się odpowiedź paradoksalna: „W lo­gice niewiedzy”. Jest to — można by rzec — immanentne (we­wnętrzne) źródło rozwoju wypadków w dziejach naukowych ba­dań, poszukiwań, błędów, odkryć, teorii i dzieł naukowych. „Lo­gika niewiedzy” wraz z tłem ustrojowym i konkretnymi danymi z biegu życia ludzi nauki daje nam w zasadzie wystarczające wy­jaśnienie dziejów poszczególnych nauk.W ujęciu uproszczonym sprawa przedstawia się tak: Jeśli tylko istnieje dostatecznie gorące zarzewie do przeciwstawienia się tra­dycji danego rodzaju (na polu nauki, głównie w postaci stwierdzo­nych krytycznie braków, błędów i niejasności w opisie danych faktów, w teoriach naukowych lub w metodach badań), z energii buntu i wątpliwości zaczynają się wyłaniać mniej lub więcej spre­cyzowane pytania, z nich gorzej lub lepiej uzasadnione problemy; w szczególności problemy naukowe.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *